Cześć ;-)
Już po jeździe. Nie spadłam :) no i dzisiaj za galopowanie się nie brałam.
Fajnie było. Mam nowego przyjaciela, konia fryzyjskiego. Ma chore tylne nogi i nie jeździ, tylko w boksie stoi :'(. Mówię na niego Tobiś ;*.
Słucham piosenek Vazquez Sounds . Jejku, jak mi się to spodobało *.* Słuchawek z uszu nie mogę zdjąć ;D. / C.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz