Tłumacz

środa, 31 października 2012

Moje nierealne



Ja to bym chciała  znaleźć się a takim pięknym ogrodzie, w którym byłby koniki, słonie i inne zwierzaki.
Ja byłabym ubrana w taką ładną sukienkę z falbankami, na głowie miałabym kapelusz z wstążką.
Jeździłabym na słoniu i konno. Oh...
Rêves...Rêves.

Życie...

Wiecie co... Ostatnio sobie myślałam i zdałam sobie sprawę, że niczego mi w życiu nie potrzeba.
Może i nie jestem bogata, ale mam rodzinę, mam co jeść, mam dom, mam w co się ubrać, mogę  chodzić do szkoły i mogę marzyć...
Wiele osób marudzi, bo na przykład brak im komórki bądź nowego laptopa.Zapominają o tym, że wiele osób nie ma nawet szklanki wody i kromki chleba.
Ostatnio usłyszałam, że ludzie ciągali się po sądach, bo jeden drugiemu popsuł wiaderko za 8 zł.
Chore prawda..? Jakby nie było na świecie ważniejszych problemów.
,,Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i Ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą" - nad tym cytatem trochę  rozmyślałam, nauczył mnie czegoś.
Czegoś ważnego.Po co się kłócić? Dzisiaj np. pokłócę się z koleżanką, ona pojedzie na zakupy do Wrocławia i zginie w wypadku... Nie warto, no nie? Przecież nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś odejdzie.
Albo np. mocno kogoś zranię, jego psychika tego nie wytrzyma i on popełni samobójstwo.
Nie fajnie prawda? Trzeba myśleć, zanim się coś zrobi, bo skutki mogą być nieciekawe.
/ C.

Marzenia

Welcome, welcome, welcome . - za dużo igrzysk śmierci :D
Tak sobie myślałam o marzeniach . To jest coś pięknego ! Można wyobrażać sobie różne rzeczy, i wierzyć to że się kiedyś spełnią . Nie zawsze się spełniają, ale to już inna sprawa ; ) Ja mam dużo marzeń, niektóre są nierealne, a w niektóre wierzę całym sercem . A może całą duszą ? W końcu serce to kawał mięsa w naszym ciele, a dusza jest niewidzialna i będzie z nami na zawsze, nawet gdy już umrzemy . Ohhh ... Dziś mam jakiś b. optymistyczny dzień ! Świat jest naprawdę piękny, latem, wiosną, jesienią  i nawet zimą ! /K . 

Koszmar....

Niedawno oglądałam Czas Honoru.
Gdy szłam spać rozmyślałam o wojnie i innych strasznych rzeczach z nią związanych.
Po tym wszystkim w nocy śniły mi się nie zbyt ciekawe miejsca.
A mianowicie: szłam sobie (w śnie) po znajomej ulicy. Nagle przyjechał samochód i pewien człowiek wciągnął mnie do niego. Samochód zatrzymał się pod szkołą podstawową, która w śnie robiła za obóz koncentracyjny.
Popchnęli mnie i kazali mi pracować. Później zdarzyła się okazja by uciec, no to ja w nogi i uciekam.
No jednak nie zbyt mi się to udało. Złapali mnie kilkadziesiąt metrów od obozu.
Znów do samochodu... Zaczęli bić mnie batem po twarzy, to nie było miłe.
Ciągle coś powtarzało Auschwitz, Auschwitz, Auschwitz...
A dalej nic, gdyż się obudziłam.
Sen był koszmarny, a to nawet nie połowa tego, co działo się podczas II wojny światowej.
/ C.

wtorek, 30 października 2012

Halloween...

Dzisiaj podobno Halloween.
Ja tego "święta" nie obchodzę. Właściwie to nawet trochę się go boję xD.
Naczytałam się, że to wigilia szatana :O. Może to i prawda.
Oby duchy do mnie nie przylazły. Na żyrandolu mam powieszony poświęcony różaniec, w kieszeni od piżamy medalik, na parapecie Biblię a pod poduszką jeszcze jeden różaniec.
Może nic mi nie będzie :).
/ C.

O nas

Hej =) !
Tego bloga prowadzę z moją przyjaciółką (Marcelina i Martyna). Będziemy tu sobie pisać nasze myśli, rêves itp.